Jak to było z tym nylonem? A więc po kolei…

Nowy rozdział w życiu pończoch rozpoczął się na początku lat czterdziestych ubiegłego stulecia. A tak ściślej – nawet w trzydziestych. W jednym z laboratoriów DuPont w Wilmington Del, próbowano odkryć substytut popularnego onegdaj jedwabiu. Dodajmy, że był on popularny głównie na salonach, gdyż stanowił materiał ekskluzywny. Dlatego też mądre głowy pracowały nad tym, by uczynić rzecz możliwie ogólnodostępną.

Nylon Stockings Ad

Jeden z naukowców, Julian Hill, oddawał się badaniom łańcucha molekuł, zwanego uczenie polimerami. Nagle zauważył, że badana przez niego próbka, po wyjęciu z naczynia zawierającego mieszaninę rozmaitych związków węgla rozciąga się, jednocześnie zachowując swój jedwabisty wygląd.

Odkrycie byłoby przełomem dosłownie natychmiast, gdyby nie dystans ówczesnego szefa naukowców – doktora Wallace Carothersa. Uznał on, że produkcja nowo odkrytej substancji nie jest możliwa na przemysłową skalę. I tak chemiczny pseudojedwab musiał poczekać do 1935 roku, kiedy to został wyprodukowany już jako właściwy nylon.

historia pończosznictwa 3

Pomimo, iż fakt ów nie jest bezpośrednio zasługą doktora Carothersa, to jemu, jako kierującemu grupą badawczą, najczęściej przypisuje się owe odkrycie. Dodatkowo Carothers w wydatny sposób przyczynił się do powstania swojej własnej legendy. Trzeba bowiem wiedzieć, że cierpiał on na chroniczną depresję, a uściślając – cyklofrenię. Dla wielu wiadomość o brzemienności małżonki jest powodem euforii, ale nie dla Carothersa. Dowiedziawszy się o ciąży żony, niedoszły ojciec połknął cyjanek. Management Du Pont, niewątpliwie również na fali poruszenia tragedią, uhonorował go, jemu przypisując odkrycie owej magicznej substancji. I tak niewiele uszu słyszało o Julianie Hillu, natomiast o Carothersie owszem. Tak czy siak odkrycie nylonu, włókna, które byłoby „tak wytrzymałe jak stal i tak cienkie jak pajęczyna” stało się początkiem nowej epoki w dziejach naszej cywilizacji,  a droga do jego zastosowania w produkcji pończoch była już niezwykle krótka.

O autorze

    Wpisz odpowiedź