Eleuthere-Irenee-Du-Pont-WC-9281759-1-402

Kolejny rozdział historii pończosznictwa zaczyna się w 1802 roku, gdy młody francuski imigrant wraz z rodziną osiedlają się nad brzegiem rzeki Brandywine, w malowniczej dolinie pomiędzy Waszyngtonem i Filadelfią. Po trudnych latach w ojczyźnie, małżeństwu du Pont wydaje się, że odnaleźli swoje miejsce na ziemi. Jednak piękno i spokój otoczenia nikogo jeszcze nie nakarmiły, toteż pan Du Pont intensywnie myśli nad nowym sposobem zarobkowania.
W Ameryce przeżywającej wówczas okres gwałtownego rozwoju, brakuje taniego i dobrego prochu strzelniczego. Du Pont wykorzystuje tę rynkową lukę zakładając fabrykę prochu. Biznes rozwija się znakomicie i tak w 1811 roku fabryki DuPont są znane w całej Ameryce.
Po długim okresie doskonałej passy, wraz z końcem stulecia, przedsiębiorstwo zaczęło podupadać. Złożyło się na to wiele czynników, jednym z nich była depcząca po piętach konkurencja z Europy, a ściślej – nowy bezdymny proch strzelniczy. Wtedy kierownictwo nad fabryką przejęło trzech kuzynów Du Pont, którzy krok po kroku realizowali brawurową ideę przekształcenia największego amerykańskiego przedsiębiorstwa zbrojeniowego w giganta branży tekstylnej. Nie stało się to jednak z dnia na dzień. Potęga firmy rosła powoli – po drodze inwestowano między innymi w przemysł samochodowy (jakże fortunnie – General Motors), wykupiono wiele mniejszych firm z branży zbrojeniowej, ale i innych -posiadających na przykład linie do wytwarzania sztucznej skóry czy farb, wreszcie – zainwestowano fortunę w dział chemiczny przedsiębiorstwa. Droga od prochu strzelniczego do nylonu może wydać nam się niewiarygodnie długa, wystarczy jednak wiedzieć, że na przykład nitroceluloza była używana nie tylko w produkcji materiałów wybuchowych, ale również w przemyśle włókienniczym.

dupont_nylon

Dość, że po wielu latach eksperymentów w 1939 roku na targach w Nowym Jorku publicznie zaprezentowano absolutnie nową substancję – poliamid 6.6 czyli nylon, według twórców zapewniający stworzonym z niego produktom, w tym pończochom, niezniszczalność. Z tezą, iż nylon jest rzeczywiście niezniszczalny, polemizowałaby pewnie każda z nas, jednak materiał faktycznie zrewolucjonizował przemysł włókienniczy. Pierwsze pary nylonowych pończoch sprzedano 15 maja 1940 roku.

DUPONT NYLON (1)

Natychmiast zyskały niebywałą popularność. W ciągu roku od wprowadzenia nylonów sprzedano 64 miliony par, natomiast dziejowy dzień 15 maja zyskał miano The Nylon Day. Panie marzyły o nylonowych pończochach i wreszcie ów atrybut kobiecej elegancji stał się rzeczą osiągalną. Nylon wszak był dużo tańszy niż jedwab, a na dodatek – lepiej prezentował pokryte nim damskie wdzięki.

Ciąg dalszy już niebawem! :)

O autorze