Jeśli kochacie klasyki kina, musicie też kochać Nino Cerrutiego! Może być to jednak uczucie nieuświadomione, mało kto bowiem wie, że w kreacje jego projektu ubrane były bohaterki „Fatalnego zauroczenia”, „Nagiego Instynktu” czy „Pretty woman”. Cerruti wsławił się między innymi tym, że uwielbiał współpracę z filmem i przez lata był jedynym kreatorem mody, zaangażowanym w kino Hollywood. Ta wieloletnia przyjaźń odbiła wielkie piętno na gustach wielkich gwiazd amerykańskiego filmu – wiele z nich faworyzuje kreacje Ceruttiego stylizując się w nie nie tylko na wielkie wyjścia, ale i na co dzień.

220px-CerrutiNino

Historia Nino Cerrutiego zaczęła się  w 1881 roku, za sprawą jego dziadka oraz wuja. Założyli oni fabrykę tkanin i ochrzcili ją nazwą Lanificio Fratelli Cerruti. Fabryka mieściła się w miasteczku Biella (region Piemont – między Mediolanem a Turynem). Następnie interesem kierował ojciec Nino, lecz gdy w 1950 roku umarł – najmłodszy Cerruti przejął rodzinny biznes. Początkowo zajął się modą męską – w 1957 roku założył niedaleko Mediolanu firmę krawiecką specjalizującą się w szyciu męskich garniturów. Jego pierwsza kolekcja ubrań dla panów pret-a-porter była wielkim wydarzeniem w świecie mody. Dziesięć lat od założenia zakładu krawieckiego, Nino otworzył w Paryżu swój pierwszy dom mody, nazywając go „Cerruti 1881”. Kolejne lata pracy przyniosły dalsze sukcesy – firma poszerzyła swą ofertę o kolekcje skierowanie do pań, następnie wkroczyła na rynek perfum. W latach 80. Cerruti postawił na kolekcje sportowe, co również okazało się strzałem w dziesiątkę. Ekipa Ferrari startująca w prestiżowych wyścigach Formuły I, była ubrana właśnie przez Nino Cerrutiego.

Zrzuty ekranu

Dziś Cerruti to nie tylko świetnie skrojone kolekcje ubrań oraz popularne na całym świecie perfumy, ale także rozmaite akcesoria i doskonałe zegarki, które w Polsce można dostać na przykład w salonach Apart. Tajemnica sukcesu projektanta jest prosta: pozostaje wierny klasyce, równolegle śledząc trendy i odnosząc się do nich, jednak nie bezkrytycznie. Tworzy tym samym zgrabny pomost pomiędzy tym, co tradycyjne i tym, co nowe.

O autorze

    Wpisz odpowiedź